Ładowanie...

Kulisy Powstawania Nike Air Max 1/97 'Sean Wotherspoon' - Video


W końcu wielkimi krokami zbliża się ten dzień. Mówimy tutaj o oficjalnej premierze naprawdę długo wyczekiwanego projektu Nike i Seana Wotherspoona, będącego finalistą konkursu Vote Forward. Chodzi nam oczywiście o Nike Air Max 1/97, pierwszej takiej hybrydzie spod szyldu Swoosh'a.

O tym, że buty w takiej, a nie innej formie z okazji kolejnego Air Max Day zadebiutują na pólkach najlepszych sklepów, dowiedzieliśmy się niemal równo rok temu. Ciekawi może Was to, jak, w jakich okolicznościach, i z kim u boku powstał tak dopracowany projekt? Nas bardzo! Z tego względu jeszcze bardziej cieszy nas fakt, że z tej okazji powstał krótki klip opowiadający o tym, 'jak to było'.



Początkowo Sean chciał zebrać jak najwięcej pomysłów i opinii. To właśnie dlatego w jednym miejscu zebrał ziomków reprezentujących najróżniejsze grupy społeczne. W jego sklepie 'Round Two' trwała burza mózgów sneakerheadów, kolekcjonerów czy klientów. Wtedy to na iPadzie powstawały pierwsze projekty. Zaczynając od brązowego, poprzez zieleń i purpurę zapełniała się 'biała kartka'. 

Wtedy na miejscu padło hasło 'Dude, czy nie zauważyłeś, że Twoje buty pasują do każdej vintage'owej koszulki w sklepie?'. Mimo tego, że ekipa stwierdziła, że Sean przesadził z doborem kolorów, a finalnie projekt wyglądał jak pisanka wielkanocna, to dalej szli tym tropem. Inspirowali się starymi butami i wiatrówkami Nike z lat 80. i 90. bo przecież tym żyje Sean. Wiecie skąd na wkładkach uśmiechnięta buźka? Z T-shitu 'Have a Nike Day', 'bo przecież pierwszą rzeczą, jaką chcesz zobaczyć, wkładając swoje buty, to uśmiech'


'Nike Air Max 97 od zawsze był jednym z moich ulubionych butów', nie dziwi nas więc fakt, że to właśnie ten klasyk stał się bazą do powstania tego jakże dopracowanego projektu. Ze względu na to, że Sean szanuje inne kultowe sylwetki Nike upper z 97 połączył z podeszwą Air Max 1, a wnętrze systemu Air Max nawiązywać ma do 90 w kolorystyce 'Infrared'. Subtelnym, ale jakże ważnym detalem było dodanie haftu 'VA → LA' na tyle symbolizującego przeprowadzkę autora z Richmond w stanie Virginia do Los Angeles, gdzie żyje wraz z rodziną. 'Kiedy projektowałem te buty, chciałem zebrać moje nostalgiczne wspomnienia i stworzyć z nich coś nowego'. 'To moja rzecz'.



Poniżej obiecywane wideo, które dosłownie trzeba zobaczyć:

Nike