Ładowanie...

Sneakerness Warsaw 2015 - Fotorelacja


Jeżeli nie byliście to żałujcie. Miniony weekend w Warszawie jak żaden inny stał pod znakiem sneakersów. 19 i 20 września miała miejsce trzecia już edycja Sneakerness Warsaw. Pod adresem poprzednich edycji zebrało się bardzo dużo negatywnych opinii. Dlatego też postanowiliśmy podsumować ten kultowy event w kilku punktach, które odebraliśmy na plus oraz te które wymagają naszym zdaniem poprawy. A w tak zwanym między czasie zapraszamy was do obejrzenia obszernej fotorelacji w galerii powyżej.

Na plus:

1 Po pierwsze to, że impreza należąca do uznanego cyklu odbyła się właśnie tu. W naszym kraju.

2 Lokalizacja. PKiN to chyba wymarzony obiekt. Jego lokalizacje zna chyba każdy przyjezdny. Do tego okolica Pl. Defilad jest fajną miejscówką na spotkanie i pogawędki.

3 Data. Idealnie się złożyło, iż w tym samy czasie były obchody 60-tej rocznicy urodzin gmachu. Do tego odbywał się tam festiwal foodtrucków, co jedynie pozytywnie wpłynęło na przyjemną atmosferę.

4 Buty. Buty, buty i jeszcze raz buty. Szczególnie w odróżnieniu od zupełnie nie trafionej naszym zdaniem, ubiegłorocznej edycji - tym razem to królowały sneakersy. Pojawiło się sporo wystawców, którzy mieli na sprzedaż (lub tylko pokazywali) to co najlepsze. Nie mamy tu na myśli jedynie wyhajpowanych edycji minionych miesięcy. Można było zobaczy smaczki sprzed wielu lat. Zresztą zobaczcie sami na zdjęciach.

5 Kobiety, dziewczyny, panie. Bardzo nas cieszy, iż na imprezie pojawiło się sporo przedstawicielek płci pięknej! Bardzo fajnie, że sneakersy to nie jest zjawisko tylko dla facetów. Oby tak dalej!

6 Goście z zagranicy. Mimo, iż mamy w naszym kraju uznanych kolekcjonerów, również resellerzy nie mają się czego wstydzić to trochę wciąż odstajemy od zachodniej Europy. Dlatego też przyjazd gości z Paryża, Londynu jak i również nasi wschodni sąsiedzi zdecydowanie podnieśli rangę wydarzenia.

7 Darmowy wstęp. Zdecydowanie na tak. Jeżeli mamy rozwijać nasze środowisko nie możemy tworzyć barier w postaci płatnego wejścia.

8 Obecność sklepów. To dzięki takim imprezom konsumenci mają okazję poznać lepiej ludzi budujących tą kulturę - bez sklepów nie ma sneaker culture.

Na minus:

1 Zbyt późna komunikacja eventu. Niespełna dwa tygodnie przed datą to jest zdecydowanie za późno.

2 Niejasne informacje na temat wstępu. Na miejscu okazało się, że nie ma konieczności rejestracji, a opaski upoważniające do wstępu był wydawane każdemu.

3 Nagrody od Puma. Fajnie by było gdyby losowanie miało miejsce na samej imprezie. Nie byłoby niedomówień plus zebrani goście mieli, by na co czekać.

4 Sprzedaż specjalnej edycji Sneakerness Paris x Puma też nie do końca była jasna. Fajnie by było, gdyby ta informacja pojawiła się wcześniej oraz na jakich zasadach miała się odbywać sprzedaż - znowu to jedynie zwiększyłoby range samego wydarzenia.

5 Link do rezerwacji był nie na stronie sneakerness.com, co jedynie sprawiało konfuzję.

6 Sprzedażowo nie jest to najmocniejszy event. Jeżeli trend ten się nie odwróci nie będziemy mieli zagranicznych gości, którzy to rozwijają całe zjawisko.

Podsumowując uważamy tę edycję za najlepszą z dotychczasowych. Nie oznacza to, że wszystko było idealne. Organizatorom życzymy, by za rok było jeszcze lepiej. By było jeszcze więcej wystawców, sklepów i firm (również z zagranicy). No i specjalnej edycji butów przygotowanych właśnie pod warszawski event Sneakerness Warsaw 2016.

Jesteśmy bardzo ciekawi waszych opinii. Nasza ocena jest naszym subiektywnym odczuciem, chętnie wysłuchamy waszych. Tym samym zapraszamy do komentowania poniżej.

Foto: tenisufki.eu/Michał Zachwieja

Sneakerness