Ładowanie...

Tenisufki UNBOXING: KAWS x Air Jordan 4


Mimo tego, że nasz ostatni unboxing jakiś już czas temu ujrzał światło dzienne dostaliśmy od Was sygnał, że warto byłoby napisać pare słów na temat jego głównego bohatera.

Mowa tutaj o ostatnim kolaboracyjnym projekcie pomiędzy amerykańskim artystą Bianem Donnelym, powszechnie znanym jako KAWS, a Jordan Brand, pod postacią tytułowych Air Jordan 4. Według nas jest to jedna z najgorętszych premier spod szyldu JB w tym roku. Dopiero mamy połowę 2017, a już niemal jesteśmy pewni, że buty te pojawią się w jego podsumowaniu. 

Od kiedy tylko pierwszy raz mieliśmy z nimi styczność wiedzieliśmy, że nie jest to po prostu kolejne wydanie czwórek. Wyjątkowość wydania od razy zdradza niestandardowe pudełko z wzorami artysty, sygnowany worek, kartka czy nawet papier, w który otulone są buty. Jego zawartość to już zupełnie inna bajka. Cholewka w całości wykonana jest z bardzo dobrej jakości naturalnego materiału o dwóch fakturach. Jego powierzchnię zdobią charakterystyczne przeszycia będące jednocześnie kreskówkowymi dłońmi znanymi z opakowania. Co ciekawe zamsz na podeszwie środkowej czy jej świecący w ciemności spód jeszcze bardziej potęgują wywierane przez całość emocje. Wyjmując je z pudełka czujesz, że w rękach dzierżysz buty za 350 euro, a kwota, którą na nie przeznaczyłeś zdaje się być adekwatna do jakości. Z pozostałych detali wyróżniających je na tle innych IV, na tyle mamy tłoczone XX i napis Air powielony na skórzanym breloku będącym w zestawie czy grafiki wtopione w wyżej wspomnianą podeszwę. Jeżeli chodzi o zapach nic się nie zmieniło. Pachną jak każde inne JS'y. Poniżej załączamy nasz unboxing: