Ładowanie...

Tenisufki x Nike Lebron 15 'Ghost'


Od wczoraj możecie znaleźć w sklepach najnowsze buty Lebrona Jamesa. Nike Lebron 15, na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy były bardzo gorącym tematem wsród koszykarskich sneakerheadów, a sam Lebron stwierdził, że to jego najlepszy model butów jak do tej pory. Dzięki uprzejmości KICKS Store, mielismy okazję przyjrzeć im się bardzo dokładnie i oto nasze spostrzeżenia. 

Zaczniemy od pudełka, które co prawda jest dedykowane specjalnie dla tego modelu, ale podobnie jak pudła do ostatnich dwóch odsłon butów Jamesa tak i to, szczerze mówiąć średnio przypadło do gustu. Chodzi nam o to, że do dwunastego modelu, Lebrony miały pudełka szufladkowe, co było elementem charakterystycznym dla tej linii. Nie wiadomo dlaczego z tego zrezygnowano na rzecz bardziej klasycznego stylu opakowania. Nie ma to oczywiście wpływu na ocenę samych butów, ale nam jakoś nie do końca to pasuje. 

Kiedy już wyjęliśmy buty z pudełka, zrobiło nam się nieco cieplej. Na żywo robią bardzo pozytywne pierwsze wrażenie i wyglądają lepiej niż na zdjęciach. Od razu da się zauważyć, że nie jest to pierwszy lepszy but do koszykówki, tylko coś specjalnego stworzonego dla wyjątkowego zawodnika. Materiał Battleknit, który został niejako wymyślony specjalnie dla Jamesa, sprawia że cholewka wygląda bardzo elegancko. Dodatkowo jest ona ozdobiona skórzanym paskiem z tyłu i z przodu. Znajdziemy na nich logo Lebrona, rzymską liczbę XV, oznaczającą oczywiście numer modelu oraz autograf Jamesa. Funkcja pasków to pomoc przy zakłądaniu. Co do samego materiału Battleknit to jest to, tak na prawdę Flyknit tyle, że dużo mocniejszy. Łączy on w sobie bardzo dobre dopasowanie do stopy z wytrzymałością. Konstrukcja cholewki jest jednoczęściowa, buty nie mają klasycznego języka. Na szczęście, materiał w górnej części jest na tyle elastyczny, że stopa przechodzi bez trudu. Bardzo spodobały nam się grube, okrągłe sznurowadała. Ciekawostką jest, że Lebrony 15 mają na sobie bardz mało brandingu. Swoosh znajduje się z tyłu na zewnętrznym klipsie i prawde mówiąc jest on słabo widoczny. Nie jest to oczywiście żaden minus, nawet lepiej, że buty nie są typowym "bilbordem". 

Bardzo ciekawie w nowych Lebronach wygląda podeszwa. System amortyzacji to Max Zoom, który łączy w sobie Max Air i Zoom Air. Mieliśmy z nim już doczynienia w Nike Lebron X. Wtedy była to jedna duża poducha biegnąca przez całą długość podeszwy . W piętnastkach mamy trzy niezależne sekcje, które dostarczają tonę amortyzacji, gracze o podobnej wadze do Lebrona powinni być zadowoleni. 

Od spodu mamy podeszwę zewnętrzną z transparentnej gumy. Jest ona wyposażona w w bardzo agresywnie wyglądający bieżnik przypominający kolce. Na pierwszy rzut oka wygląda na to, że buty będą bardzo dobrze trzymały się parkietu, mozna nawet zaryzykować stwierdzenie, że będą zdzierały lakier. 

Podsumowując, jesteśmy raczej pozytywnie nastawieni do najnowszych Lebronów. Fajnie wyglądają, na tyle dobrze, że śmiało można je zakładać na co dzień. Za sprawą dobory materiałów i systemu amortyzacji buty są bardzo wygodne. Na pewno będziemy je chcieli przetestować na boisku, dlatego już niedługo trafią do naszej bucianej, basketowej rotacji. Poniżej możecie sprawdzić kilaka fotek, które udało nam się zrobić w naszym studio.

















foto: tenisufki.eu