Ładowanie...

TenisufkiLAB: Air Jordan 4 'Pure Money' OG Vs Retro


Jutrzejsza premiera czwórek „Pure $” natchnęła nas do zrobienia szybkiego porównania z oryginalnym wydaniem z 2006r. Tym bardziej, że w arsenale jednego z naszych redakcyjnych kolegów znajduje się jedna taka para. Jest ona co prawda po przejściach ale niedawno została trochę odrestaurowana i do porównania będzie w sam raz. 















Główne różnice jakie udało nam się dostrzec to przede wszystkim dobór materiałów. Cholewka w roczniku 2006 jest w całości wykonana z tego samego rodzaju skóry. Nowe wydanie posiada elementy ze skóry syntetycznej (język, tylna część z chromowanym logo Jumpman). Inny jest też materiał, którym wyściełano środek. Stare wydanie ma zwykłą tkaninę, natomiast nowe mają w środku lekko połyskujący materiał. Shape obydwu wydań jest bardzo zbliżony, może trochę bardziej podoba nam się toe box w 2006, który jest bardziej ścięty. Z mniejszych rzeczy, których się dopatrzyliśmy to w 2017, siateczka na języku i panelu bocznym nie jest zintegrowana  z meshem i charakterystyczne elementy przy sznurowadłach, tak zwane korony mają dodatkowe poszerzenie u spodu. 









Trzeba przyznać, że tegoroczne wydanie „Pure $” jest dobrze wykonane, skóra na toe boxie i mudguardzie jest dobrej jakości, trochę szkoda, że Jordan Brand nie zdecydowało się na użycie jej we wszystkich elementach cholewki. Ta syntetyczna nie jest bardzo zła, ale naszym zdaniem lepiej by to wyglądało. Na parze, która mieliśmy okazję mieć w rękach nie znaleźliśmy też błędów czy skaz. Nie było też śladów kleju, które czasami potrafią znaleźć się na finalnym produkcie. Tutaj na szczęście tego nie ma. Możemy z czystym sumieniem polecić zakup „Pure $” wszystkim fanom marki oraz sneakerheadom, którzy lubują się w Jordanach czwórkach. Z dostępnością tego modelu nie powinno być większego problemu.

Od jutra będzie je można kupić w Worldboxach, Sklepie Koszykarza czy KICKS Store. Chcieliśmy szczególnie podziękować ekipie Kicksa, która udostępniła nam nowe „Pure $” do porównania.   

Jordan
Tekst: Michał Post