P1130352.JPGw dzisiejszym odcinku zabieramy Was do skutej lodem stolicy państwa środka. Chiny to kraj niezwykły nie tylko z powodu bogatej historii i rozwijającej sie w geometrycznym postępie gospodarki, to również......

...coraz ważniejszy kraj  jesli chodzi o popkulturę i jednocześnie  jedno z najciekawszych młodych społeczeństw konsumenckich na świecie. Dynamika rozwoju lokalnego rynku i infrastruktury to trudne do opisania zjawisko - wszystko zmienia sie tak szybko że odwiedzając lepiej rozwinięte regiony tego wielkiego kraju, co roku możecie zastać całkiem nowy krajobraz. Chiny to również pomimo gigantycznych kontrastów w zamożności grup społecznych cały czas jeden z największych i najbardziej chłonych rynków na świecie. Nic więc dziwnego że każdy z poważnych graczy sportswear'owej branży, próbuje uczknąc choć kawałek z chińskigo tortu (musicie uwierzyć mi na słowo że włoska Kappa to jeden z najlepiej rozpoznawalnych i najbardziej widocznych brand'ów na chińskich ulicach !). Co ciekawe oferta każdej  z korporacji jest na tyle specyficzna i tak zorientowana na lokalnego konsumenta ze wizyta w miejscowych sklepach to naprawdę ciekawe doświadczenie. Dzis pokażemy Wam dwie lokalizacje, które przy okazji wizyty w Pekinie warto odwiedzić w pierwszej kolejności . Przystanek numer 1 to mieszczące się przy głównej ulicy handlowej miasta (Wangfujing St.) Nike Beijing P1130438.JPGniketown.jpgP1130501.JPGP1130507.JPGPierwsze co rzuca się w oczy przy okazji odwiedzin placówek NIKE w Chinach to koncentracja uwagi potencjalnych klientów na koszykówce. Najwyraźniej nike w tym właśnie segmencie pokłada największe nadzieje i na nim próbuje opierać strategię sprzedaży. Produkty linii basketball  niemal zawsze zajmują największą przestrzeń i są najlepiej eksponowane, a laik odwiedzający sklep może odnieść wrażenie że Lebron James to lokalne bóstwo ;)P1130453.JPGP1130454.JPGP1130455.JPGP1130456.JPG

Drugi "najważniejszy" departament w NiKE Beijing to dwupiętrowe iD studio. P1130463.JPGP1130466.JPGP1130458.JPGP1130459.JPGP1130471.JPG...Poza tym na miejscu pokażnych rozmiarów sekcja NSW ...P1130464.JPGP1130467.JPGP1130473.JPG...oraz kąciki poświęcone JB...P1130476.JPG...oraz nike women / yogaP1130479.JPGCo najbardziej przykuło moją uwagę ? puste sklepy ! produkty nike czy adidas  to cały czas dobra luksusowe na które stać nielicznych, nawet w tak wielkim mieście jak Pekin (ceny porównywalne do Europejskich). Widać też wyraźnie że to dopiero początek wojny o sympatię i portfele młodych (i bogatych ?) chińczyków. Poza globalnymi sieciówkami znajdziecie mnóstwo lokalnych marek mniej lub bardziej kopiujących styl liderów branży. I wiecie co ? większość z salonów lokalnych "tygrysów" dobrze sobie radzi - dzięki niższym cenom, przeważającą część z nich zwykle okupuje spory tłumek kupujących. Tym bardziej nie dziwi pozycja takich marek jak Li Ning (min sponsor Saquille O'Neal'a oraz głowny sponsor Chińskiej reprezentacji olimpijskiej w Pekinie)  największego konkurenta adidasa i nike w Chianch, która cały czas wyprzedza rywali w wynikach sprzedaży w mniej zurbanizowanych regionach kraju. Jak będzie sie rozwijać sytuacja  w przeciagu najbliższych lat ciężko powiedzieć. Wraz z rozwojem potrzeb i wzrostem siły nabywczej chińskiego  społeczeństwa, prawdopodobnie pozycja globalnych tuzów będzie sie umacniac, a lokalni adwersarze będą musieli zmienić strategię i podejście do budowania swoich marek by móc cały czas z powodzeniem konkurować z rywalami.P1130430.JPGKiedy biznes wychodzi gigantom, mniejsi przedsiębiorcy też szukają swojej szansy - nie dziwi fakt że sklepy pokroju najciekawszych światowych butików powstają również w najwiekszych chińskich metropoliach. Przystanek numer 2 - DEAL. Sklep mieści sie niedaleko od Wieży Bębnów przy Gulou Dong Dajie 280 (na tej samej ulicy znajdziecie min Comme Des Garcons). Na dwóch piętrach oprócz pokażnej kolekcji mniej lub bardziej rzadkich egzemplarzy kicks'ów znajdziecie wybrane produkty znanych streetwear'owych brandów (niech nie zwiedzie Was "niechlujne" wnętrze, selekcja dostępnych na miejscu fantów to pierwsza liga !). Ludzie odpowiedzialni za DEAL współtworzą również jeden z najwiekszych chińskich portali poświęconych sneakers'om www.dunk.com.cn).  P1130420.JPGP1130382.JPGP1130383.JPGP1130388.JPGP1130395.JPGP1130399.JPGP1130400.JPGP1130393.JPGP1130407.JPGDEAL.jpgMając na uwadze  powyższe, nikogo nie powinien dziwic fakt że chińska "scena" ma tez swoją "piątą kolumnę" w postaci SIZE - lifestyle'owego magazaynu traktującego głównie o streetwear'ze i sneakers'ach (zwróćcie uwagę na listę partnerów czasopisma). Jeśli chcecie śledzić rozwój chińskiej "sceny" i znacie język, lub  jesteście sneakerhead'ami sinologami, to pozycja jak najbardziej godna polecenia ...P1140611.JPGP1140612.JPGP1140614.JPGP1140616.JPGP1140618.JPG
Refleksja na koniec :P Przechadzając się po Pekinie można odnieść wrażenie że za pędzącą ekonomią nie nadąża rozwój społeczeństwa, nawet największe ulice (nie licząc korków) i metro w godzinach szczytu sa relatywnie puste, a  monumentalna architektura centrum  dodatkowo pogłebia uczucie alienacji. Generalnie stolica zimową porą sprawia raczej przygnębiające wrażenie, gigantycznej metropolii bez duszy i charakteru. Mimo wszystko  Pekin polecam każdemu, ale koniecznie w umiarkowanych dawkach i tylko w doborowym towarzystwie ;)


 

Komentarze
beka / 2010-01-31 21:14:41

o stadion ptasie gniazdo!

slicker this year / 2010-01-31 21:27:59

świetna relacja, aż trudno uwierzyć, że da się to ogarnąć w ciagu jednego dnia :)

fakap / 2010-01-31 21:38:24

no brawo, teraz jestes komunista?

grisha / 2010-01-31 22:35:51

fakap: schlebiasz mi, ja raczej nigdy nie zainteresuję się tym kim jesteś ani czym się zajmujesz ;)

fakap / 2010-01-31 22:48:52

serdecznie przepraszam cie grisho jeżeli cie uraziłem. fajny artykuł nie ma co, tylko pozazdrościć!

a_m / 2010-01-31 23:46:47

mialem byc okazje w pekinie kilka razy wiec mialem wiecej czasu, i zgodze sie z tym ze sklep flagowy nike jest swietny, z reszta krucho, ale napewno pekin pod wzgledem turystycznym byl dla mnie porazajacy zarowno latem jak i zima- jeden dzien to napewno za malo na cokolwiek w pekinie. mimo to gratuluje udanego wypadu



Komentowanie wyłączone