
W 1978 roku, gdy na parkietach królowało disco, a w Nowym Jorku znajdował się kultowy klub Studio 54, Nike stworzyło zagadkowy but o nazwie Night Track (przez niektórych nazywany Disco). Jego sylwetka niewiele odbiegała od czołowego buta do biegania tej ery, LDV. W odróżnieniu od słynnego kuzyna Night Track nie były przeznaczone do biegania, ich podeszwy, bez wyraźnego bieżnika miały sprawdzać się na parkietach tanecznych. Jakby tego było mało (pamiętajmy, iż Nike to firma sportowa, a o streetwearze w tamtych czasach nikt nie słyszał) kicksy te wyróżniały się kolorystyką - srebrną cholewką, winylowym, czerwonym Swooshem, no i tymi błyszczącymi podeszwami. Jako ciekawostkę dodajmy fakt, iż buty były wyprodukowane jeszcze w USA.
Do tej pory nie pojawiła się ich re-edycja i wśród kolekcjonerów obuwia Vintage posiadają one status wręcz kultowy. Oczywiście to kwestia gustu, ale ich bardzo ograniczone ilości sprawiają, iż osiągały one ceny rzędu $1500 na serwisach aukcyjnych. Według najnowszych informacji w 2012 roku pojawi się re-edycja tego modelu, co na pewno ucieszy grono najwierniejszych fanów modelu. Nie wróżylibyśmy im sukcesu na większą skalę, niż limitowane wydanie quickstrike, ale nigdy nie wiadomo. Powyżej widzicie pierwsze ujęcia sampli, które wypadają dość blado w porównaniu do oryginału, jeżeli chodzi o kształt. Cieszy natomiast odwzorowanie podeszwy. W miarę pojawiania się informacji przekażemy je na naszej stronie.





A tak wygląda wersja oryginalna (Made In USA):

Na nogach Króla Popu:

Oraz Króla kiczu:










Tenisufki polecają
Komentowanie wyłączone