Proponowany post

Oto Kilka Obowiązkowych Itemów, Które Powinny Znaleźć Się W Pokoju Każdej Hypebestii

08 lipiec 2020
Oto Kilka Obowiązkowych Itemów, Które Powinny Znaleźć Się W Pokoju Każdej Hypebestii

Szeroko pojęty Streetwear, to nie tylko ciuchy czy buty, ale cała kultura i wszystko, co ją otacza. Wydaje się nam, że śmiało możemy do niego zaliczyć też osobiste dodatki, ale i gadżety czy akcesoria domowe, z którym na co dzień mamy do czynienia. Wiemy też, że wielu z naszych czytelników przy okazji odświeżania swoich pokoi/mieszkań poszukują streetwearowego wyposażenia swoich czterech ścian, które nie kończą się na powieszeniu na ścianie popularnej półce szwedzkiego producenta mebli i ustawieniu na niej ulubionych par butów. Dziś postanowiliśmy podrzucić Wam kilka 'obowiązkowych' dodatków, jakie naszym zdaniem powinny znaleźć się w pokoju każdego szanującego się fana mody ulicznej, ale i nie tylko. Wśród naszych propozycji znajdziecie też tak oczywiste elementy, jak kolaboracyjną kolekcję Virgila Abloh oraz IKEA, ale nie martwcie się, nie zabraknie nieco bardziej wyszukanych, niż szara poszewka na poduszkę z pomarańczową metką leżąca na kanapie dodatków. 

Skoro już poruszyliśmy temat 'gorącej' kolekcji OFF-WHITE x IKEA, kontynuujmy go i płynnie przejdźmy do czegoś bardziej finezyjnego. Oczywiście, nie mamy nic przeciwko temu przedsięwzięciu, ale szczerze mówiąc, trochę męczy nas już widok świetnych swoją drogą dywanów 'KEEP OFF' czy 'WET GRASS' leżących na podłogach w pokojach co drugiej hajpbestii, którą widzimy na Instagramie. Niestety, jeżeli o to chodzi, to mimo tego, że produkt ten naprawdę nam się podoba, to czujemy wobec niego przesyt i uwierzcie nam, że na rynku jest wiele innych wykładzin, które możecie sobie sprawić. Oczywiście kolekcja Virgila, to nie tylko bardzo popularne chodniczki, ale i naprawdę ciekawe meble, w których skład wchodziło godne uwagi biurko, krzesło, szklana witryna oraz lustro i  te właśnie elementy śmiało możemy polecić Wam do aranżacji pokoju. Z tego wszystkiego najmniej podoba nam się rama łóżka o skromnym, pojedynczym rozmiarze. Podświetlany obraz z wizerunkiem Mona Lisy, czy zegar zupełnie nie robią na nas wrażenia i są po prostu ok. Aha, jeżeli chodzi o poszewki na pościel, to spoko, jeżeli macie pojedyncze łóżka.






Następną oczywistą oczywistością są figurki japońskiej marki Medicom Toy, a w szczególności kultowe w streetwearowym świecie miśki Be@rbrick dostępne w sześciu rozmiarach do wyboru i dosłownie tysiącach opcji 'wykończenia'. Najbardziej budżetowym wariantem są tak zwane Be@rbrick Series pakowane w małe pudełeczka, wewnątrz których znajdziemy losową, szczelnie zapakowaną figurkę wielkości 7cm, a odpakowując ją nigdy nie wiesz, co może Ci się trafić. Aktualnie w sprzedaży pojawiła się 40 seria tych figurek z 13 opcjami do zgarnięcia. Często tej samej wielkości miśki dołączane są do setów wraz z najbardziej popularnymi 400% misiami, których wysokość to zauważalne już 28 cm. Najbardziej 'ekskluzywną' opcją są Be@rbrick'i  o wartości 1000%, które mają już słuszne 70 cm, a ciekawostką jest to, że za najbardziej hype'owe, wykonane z drewna figurki powstałe we współpracy z renomowanym producentem mebli Karimoku trzeba zapłacić setki tysięcy złotych. W swojej ofercie Medicom Toy ma też inne vinylowe figurki, a cały asortyment znajdziecie między innymi tutaj. O tym, że Medicom Toy wszedł w setki kolaboracyjnych projektów, chyba nie musimy wspominać, prawda? 

Publikacje to kolejna rzecz, którą fajnie jest mieć w swoich zbiorach i nie tylko po to, żeby dumnie stały na półce, ale żeby faktycznie od czasu do czasu do nich zajrzeć i odświeżyć swoją wiedzę. Jedną z ciekawszych opcji, w jaką zdecydowanie dobrze jest się wyposażyć, to wydawana rok w rok streetwearowa biblia 'All Gone' podsumowująca każdy miniony rok. Dodatkowo możemy Wam zdradzić, że księga ta aktualnie jest do dostania w naszym kraju (KLIK). Oczywiście takich wydawnictw jest więcej i warto przyjrzeć się również temu, co w swojej ofercie ma Rizzoli współpracujące, chociażby z Supreme, KAWS'em czy Carhartt'em. Waszą uwagę przykuć może też typowo sneakersowa propozycja od Sneaker Freaker 'Ultimate Sneaker Book', która oferuje nam aż 672 strony ilustrowanego materiału. Pamiętajcie też, że swoją 'gazetę' wydaje Hypebeast, Highsnobiety, Proper Magazine czy japoński POPEYE

Mimo tego, że omawialiśmy już temat figurek, to uznaliśmy, że Brian Donnelly - KAWS, nowojorski artysta zasługuje na swój własny akapit w tym zestawieniu. Tak w ramach przypomnienia powiemy tylko, że gość ten na swoim koncie ma masę kolaboracyjnych projektów, a amerykańska marka Nike nawiązała z nim współpracę już 15 lat temu. Naszym zdaniem posiadanie 'czegoś' od KAWSA w swoim pokoju (i nie chodzi nam o koszulkę w kolaboracji z Uniqlo), to naprawdę spoko pomysł, a biorąc pod uwagę też to, że jego posążki nigdy nie tracą na wartości, jest dobrym pomysłem gdzie ulokować trochę zalegającego grosza. W ramach ciekawostki możemy Wam powiedzieć, że na zlecenie japońskiej marki Bounty Hunter w 1999 roku KAWS stworzył pierwszą swoją figurkę inspirowaną postacią Myszką Mickey, a projekt już w nowej formie kontynuowany jest do dziś. 

No dobra, to skoro na naszej liście mamy już trochę mebli i gadżetów wypadałoby na czymś posadzić swoje cztery litery. Jeżeli chodzi o krzesła czy fotele, to tutaj również jest całkiem spore pole do popisu. Chyba najbardziej popularną marką produkującą hajpowe siedziska jest Modernica, która na przestrzeni lat, zdążyła 'liznąć' trochę streetwearu i na swoim koncie ma kilka kolaboracyjnych projektów. Wybierać możecie pomiędzy krzesłami sygnowanymi takimi markami, jak chociażby kultowy, japoński BAPE, UNDEFEATED, Diamond Supply Co. czy Comme Des Garçons SHIRT, a z drugiej strony na siedziskach znaleźć dzieła FUTURA 2000, Jacksona PollockaGarretta Leighta czy KRINK'a. Całkiem sporo, prawda? No, chyba że wolicie siedzieć na rozkładanych krzesełkach od Supreme, to droga wolna. Jedynym naszym zdaniem godnym uwagi fotelem sygnowanym kultowym Box Logo w akompaniamencie zwierzęcego wzoru jest intrygujący kolaboracyjny projekt o pełnej nazwie Knoll Wassily Chair Leopard z sezonu FW19. Niestety, takie cacko to wydatek rzędu 25 tysięcy złotych, ale kto bogatemu zabroni, prawda?



Kolejnym bardzo popularnym i ciekawie wyglądającym elementem, którym w typowo streetwearowym wydaniu możesz ozdobić swój pokój, a dokładnie jego ściany jest deskorolkowy deck. Na fasadach w hajpowych pomieszczeniach prym wiedzie nowojorska potęga Supreme, która co sezon wypuszcza kilka ciekawych, często kolaboracyjnych opcji, przez co każdy z Was czy teraz, czy w przyszłości powinien znaleźć coś, co naprawdę go zainteresuje. Co ciekawe, często się zdarza, że po latach wiszenia na ścianie cena takiego decku na rynku wtórnym potrafi zaskakująco wzrosnąć, a kilka takich przykładów znajdziecie tutaj. Oczywiście Sup to nie jedyny brand, który wypuszcza deski, a szukając jakiejś alternatywy, możecie sprawdzić, co aktualnie w ofercie ma chociażby brytyjski Palace Skateboards, czy japoński BAPE.

Akcesoria, z których słynie Supreme to temat rzeka. W swojej długiej historii chyba jeszcze nie było sezonu, kiedy w zakładce 'accessories' nie znaleźlibyśmy czegoś dla siebie, a Wy prawdopodobnie macie podobnie. Supreme naprawdę potrafi w tej kwestii zaskoczyć i chyba nic nie wskazuje na to, że coś miałoby się zmienić. Dodatkowo schludnie ustawione na półce lub w witrynie niepokryte warstwą kurzy gadżety w czerwono-białych kolorach wyglądają bardzo dobrze i raczej nigdy nie tracą na wartości, czym zawsze można wytłumaczyć sobie takie zbieractwo. Jeżeli chodzi o nas, to w naszej prywatnej, topowej piątce akcesoriów Supreme, które chętnie widzielibyśmy w swoim mieszkaniu, znajdziecie cegłę, nieosiągalnego flippera, nożyce do cięcia prętów, nunczako sprzed 10 lat oraz kadzidła z podstawką powstałe w kolaboracji z japońskim Kuumba.


Skoro już odrobinę zahaczyliśmy temat palenia kadzideł, na stolikach wszystkich hajpowych fanów tego procesu nie powinno zabraknąć ceramicznych Incense Chamber produkowanych przez japońską markę NEIGHBORHOOD. Posążki najróżniejszych kształtów będące wyrafinowanymi stojakami na kadzidlane stożki czy klasyczne patyczki wykonane są z chińskiej gliny kaolinowej pokrytej jasnym szkliwem używanym w tradycyjnym procesie produkcji na Dalekim Wschodzie. Do wyboru mamy różne, bardzo wymyślne wzory pasujące do różnych wnętrz. 

Oświetlenie to również bardzo istotny, nadający unikalnego klimatu element każdego wnętrza. Z racji tego, że prywatnie jesteśmy wielkimi, jeszcze niespełnionymi fanami jednej lampki nocnej podeszliśmy do tematu bardzo narcystycznie i tylko ją uznajemy za tę właściwą. W 2002 roku Jun Takahashi, założyciel kultowej japońskiej marki UNDERCOVER we współpracy z Medicom Toy wypuszcza kultową już lampę o wizerunku krwiożerczego burgera. Po latach nieobecności produkt ten cyklicznie od 2012 roku wraca na półki wybranych sklepów z asortymentem japońskiego brandu, ale tak szybko z nich znika, że nigdy jeszcze nie udało nam się jej kupić. Mamy nadzieję, że wkrótce Burger Lamp rozświetli i i nasze mieszkanie. 

No dobra, na dziś chyba wystarczy. Poniżej podrzucamy Wam jeszcze kilka inspirujących wnętrz, na które naszym zdaniem warto zwrócić uwagę. Mamy nadzieję, że Wam się podobało!


Tagi: tenisufki,