Proponowany post

Ponadczasowy Blazer — Historia Pierwszych Butów Do Koszykówki Amerykańskiej Marki Nike

05 styczeń 2021
Ponadczasowy Blazer — Historia Pierwszych Butów Do Koszykówki Amerykańskiej Marki Nike

Są takie modele sneakersów, które kojarzy każdy, nie tylko zagorzały fan sneakersów. Są nimi między innymi ponadczasowe adidas Superstar — ikona pop kultury, kultowe Reebok Classic Leather zaskakujące prostotą i biegową wygodą, a także wywodzące się z koszykarskich parkietów Nike Air Force 1 ( ich historię poznacie tutaj czy tytułowy Blazer. To właśnie od takich ponadczasowych sylwetek zaczynało swoją przygodą z obuwiem sportowym wielu entuzjastów sneakersów, którzy sentyment do nich mają po dziś dzień. Sami osobiście uważamy, że każdy kicksoholic w swojej szafie zawsze powinien mieć jedną, świeżą parę właśnie tych kicksów, pieczętując tym swoją miłość do butów. 

Początki początków.

Dziś na tapetę bierzemy ponadczasowe, skórzane sneakersy Nike Blazer, od których to zaczęła się koszykarska przygoda marki ze Swoosh'em w logo. Historia tego klasycznego obuwia zaczęła się już w 1972 (niektóre źródła podają 1973) roku, czyli chwilę po przekształceniu założonej w 1964 roku przez byłego lekkoatletę Phila Knighta oraz jego trenera Billa Bowermana firmy BlueRibbonSport - BRS, na funkcjonującą po dziś dzień Nike, a miało miejsce na przełomie 1971 i 1972 roku.


Skąd tak wielkich rozmiarów Swoosh?

Jest przełom 1972/1973 roku, amerykańska marka Nike dopiero raczkuje w sportowej branży, chcąc pokazać światu, na co ich stać. Wtedy też wypuszczają pierwsze buty do gry w koszykówkę — niskie Nike Bruin oraz wysokie Nike Blazer do wyboru w zależności od preferencji gracza. Każdy z nich wykonany jest z naturalnej skóry z ogromnym logo Swoosh zaprojektowanym przez Carolyn Davidson na boku. Czemu zdecydowano się na tak duży branding? Z bardzo protego powodu. Bill i Phill chcieli, aby ich buty były bardzo dobrze widoczne na parkiecie, a charakterystyczny kształt nawiązującego do prędkości Swoosh'a, zapadł ludziom w pamięć. Historia samej nazwy modelu — Blazer również jest błaha. Wzięła się ona od założonej dwa lata wcześniej koszykarskiej drużyny Portland Trail Blazers, sąsiadującej z Beverton w Oregonie (miejscowości gdzie założono Nike). Buty charakteryzowały się wysoką, skórzaną cholewką świetnie chroniącą i stabilizującą kostkę, nylonowym językiem z widoczną gąbką, który aktualnie jest jednym z trendów w projektowaniu butów tego sezonu oraz oczywiście wulkanizowana podeszwa z jodełkowym spodem. To właśnie to rozwiązanie wyróżniało Blazery na boisku, a ich ponadprzeciętna przyczepność uznawana była za jedną z topowych na rynku.


ICEMAN i pierwsze 'PlayerExclusive' w świecie obuwia sportowego.

Gwiazdą NBA, która jako pierwsza miała przyjemność wyjść na boisko w świeżutkich Blazerach był utalentowany zawodnik San Antonio Spurs - George “The Iceman” Gervin, który na rzecz współpracy z Nike zakończył kontrakt z niemiecką marką adidas. „Nike było bardzo innowacyjnym brandem... który w latach 70. myślał bardzo nieszablonowo” - mówi Gervin . „Kiedy po raz pierwszy dołączyłem do NBA, nosiłem buty od adidasa. Potem nagle pojawiło się Nike, które podeszło do mnie i zaproponowało mi dużo więcej pieniędzy. Pomyślałem, że mają buty lepszej jakości, więc spędziłem resztę mojej kariery wspólnie z Nike ”. 

Wybór Iceman'a nie był przypadkowy, a doskonale przemyślany przez pracowników z Beverton. Kiedy George wchodził na boisko, oczy kibiców, a przede wszystkim obiektywy kamer kierowały się właśnie na niego, tym samym każdy automatycznie przyglądał się nowym Nike Blazer, które momentalnie uderzały w nas ogromnym znakiem towarowym zdobiącym cholewkę. Iceman był chodzącą, żywą reklamą, co w późniejszym czasie odbiło się na popularności klasycznych Blazerów. Gdyby tego było mało, kolejną ciekawostką jest to, że na modelu Blazer powstały pierwsze buty w wersji 'PlayerExclusive' ever! Już w latach 70. wyżej wspomniany zawodnik — George Gervin otrzymał od Nike specjalną wersję tego modelu z napisem 'ICEMAN' na tyle, tam, gdzie standardowo znajdował napis z nazwą marki, co było przypieczętowaniem tej pięknej współpracy.



Wszystko, co dobre, szybko się kończy...

Kilka lat później inżynierowie z Oregonu opracowali technologię Air, dzięki której wraz z powstawaniem kolejnych modeli z tym innowacyjnym, kultowym systemem amortyzacji oraz ekspansji zapoczątkowanej w 1985 roku linii Jordan - koszykarze zupełnie zapomnieli o Blazerach, model ten zniknął z asortymentu Nike...


Wielki powrót i pierwsze collabo.

Oczywiście, designerzy Nike nie byliby sobą, gdyby po latach nieobecności nie zajrzeliby do swojego bogatego archiwum i pod postacią re-edycji nie przywrócili nam tego retro klasyka w popularnym klimacie vintage. Buty ze względu na swoją ponadprzeciętną przyczepność, prostą i klasyczną budowę szybko skradły serca skate'ów i w 2005 roku dzięki działaniom wybitnego pro-skatera Lance Mountain’a buty zagościły w elitarnej rodzinie Nike SB, gdzie są do dziś. Nieco wcześniej, bo w 2003 roku Nike Blazer po raz pierwszy w historii posłużył jako baza do specjalnego, kolaboracyjnego projektu, za który odpowiedzialny był współpracujący od wielu lat z Nike, zaprzyjaźniony artysta graffiti Leonard Hilton McGurr, znany jako Futura, a wcześniej Futura 2000. Efektem ich wspólnych działań była prosta, granatowo-musztardowo-zielona kolorystyka zamszowych Nike Blazer, której wyprodukowano ograniczoną ilość jedyne 1000 sztuk, a w jednej z nich śmiga sam Travis Scott.



Chyba najbardziej porządną wśród kolekcjonerów limitowaną edycją Nike Blazer, jest 'luksusowy' kolaboracyjny projekt z nowojorską streetwearową potęgą, marą Supreme. Przy okazji przypominamy Wam o: 'Nike x Supreme - Historia Wszystkich Kolaboracji Od 2002 Roku, Aż Po Dziś Dzień'. W 2006 rok Nike i Supreme wspólnymi siłami wypuszczają trzy jego stosunkowo proste kolorystyki, białą, czerwoną i czarną. Każda z nich charakteryzuje się elegancką skórzaną, ozdobnie pikowaną cholewką z imitującym łuskę węża materiałem na sporych rozmiarów Swoosh’u. Wszytko, wykończono wytworną taśmą z metalowym oczkiem na pięcie w stylu włoskiego domu mody Gucci. Buty w dniu premiery sprzedawano w cenie detalicznej, aż 180 dolarów (trzy razy więcej niż niektóre Blazer SB), przez co początkowo, nie odniosły one ogromnego sukcesu. Minęły lata i aktualnie za to limitowane wydanie trzeba zapłacić nawet kilka tysięcy złotych. Oczywiście, na przestrzeni lat Blazer stawał się płótnem dla wielu kolaboracyjnych projektów, które podejrzeć możecie tutaj.


Nike Blazer dziś.

Dziś klasyczny Nike Blazer czy to w wersji High, Low, czy też Mid ”77, to jeden z niewielu modeli butów na rynku, które przetrwały nieustanną ewolucję społeczeństwa. Sylwetka ta wygrywa swoją ponadczasową prostotą, która niezależnie od panujących trendów zawsze jest modna, przez co chętnie wybierana. Świeża para Nike Blazer da Wam wygodę i potrzebne wsparcie w szalonej lub stonowanej odsłonie, w zależności, na jaką się zdecydujecie nadając Waszej stylizacji niewymuszonego charakteru. Na rynku  szeroki wybór smukłych Nike Blazer jednakowo dla mężczyzn, kobiet oraz młodzieży wykonanych ze skóry, zamszu lub materiałów syntetycznych w wielu kolorach, który sprawdzi się w każdych warunkach. Ich sportowy duch zamknięty w ponadczasowej formie, wyraziste logo i klarownie zaprojektowana cholewka sprawia, że jest to niezbędny dodatek każdego ubioru, który pozwoli Ci wyrazić Twój osobisty styl i charakter. Jeżeli szukasz swojej pary Blazerów zajrzyj do takich sklepów jak Worldbox czy Warsaw Sneaker Store, gdzie znajdziesz ich szeroki wybór.