Proponowany post

Tenisufki Kwarantanna #4 - Nike Air Max 96 OG

09 kwiecień 2020
Tenisufki Kwarantanna #4 - Nike Air Max 96 OG

Kolejny dzień i kolejny odcinek Tenisufki Kwarantanna. W czwartej części przygotowaliśmy coś dla fanów butów z kultowej rodziny Air Max i to najlepiej butów w oryginalnych ich  wersjach kolorystycznych z pierwszych lat produkcji, tak zwanych OG'sów. Mowa tutaj o kultowych Air Max 96 z 1996 roku, które mogą być starsze od części naszych czytelników. 

Tak jak wspomnieliśmy buty, które są gwoździem dzisiejszego programu, swój debiut zaliczyły w 1996 roku. Co ciekawe, od tamtej pory sportowa marka Nike nigdy nie pokusiła się o wypuszczenie ich w 100% nawiązującego do oryginału sprzed lat retro. Jak ciekawostkę, możemy powiedzieć, że w 2007 roku marka z Oregonu podjęła próbę przywrócenia ich do sprzedaży, ale zupełnie nie widzieć czemu wszystko stanęło na fazie sampli i projekt finalnie nie doszedł do skutku. Same buty zaprojektowane zostały przez Sergio Lozano, czyli twórcę znacznie bardziej popularnego poprzednika, modelu Air Max 95, z którego krótką historią zapoznać się możecie tutaj.  Agresywna cholewka swoim kształtem miała kojarzyć się z morskimi falami, które był inspiracją do jej stworzenia. Jeżeli chodzi o użyte do produkcji materiały, znajdziemy tutaj naturalną skórę licową o gładkim jak i fakturowanym wykończeniu przeplatającą się z syntetyczną, oddychającą siateczką w kontrastujących między sobą kolorach. Biel i granat przełamano neonową zielenią w podeszwie oraz w logo na tyle. Nie zabrakło również fragmentu odblaskowej taśmy 3M przechodzącej przez szczyt upper'a. Zwróćcie też uwagę na spód podeszwy w jego tylnej części, gdzie macie numerację z poziomem ciśnienia znajdującego się w poduszce Air Max pod piętą. Co ciekawe, w dniu premiery, tak jak i inne modele butów z rodziny Air Max na pudełku prócz tej nazwy nie widniało nic więcej. Wtedy Nike po prostu wypuszczało nową serię butów Air Max. Należy też pamiętać, że w 2016 roku, czyli 20 lat od premiery designerzy Nike pokusili się o wypuszczenie tego modelu ponownie, ale niestety wraz z pojawieniem się ich 're-edycji' zmieniona została podeszwa, która zupełnie odebrała im ich unikalny charakter. My pozostajemy przy OG'sach. 

W sekcji komentarzy poniżej możecie nam dać znać, czy jesteście zbieraczami OG'sów i czy macie jakieś perełki w swoich kolekcjach. Do zobaczenia jutro!