Proponowany post

Tenisufki vs. New Balance 997 x Red Wing Heritage

27 wrzesień 2019
Tenisufki vs. New Balance 997 x Red Wing Heritage

Kończąc ten tydzień i powoli myśląc już o nadchodzącym weekendzie mamy dla Was jeszcze jedną naprawdę grubą recenzję. Tym razem nasz ulubiony kurier przyniósł nam naprawdę pokaźną paczkę oklejoną taśmą z brandingiem amerykańskiej marki New Balance. Po rozdarciu czarnego opakowania i usunięciu zabezpieczającej folii bąbelkowej naszym oczom ukazała się pokaźna drewniana skrzynia z duetem starannie wypalonych logo. Wtedy wszystko stało się jasne!


W nasze ręce trafiła najnowsza kolaboracja dwóch specjalizujących się w produkcji obuwia amerykańskich brandów. Powstałemu w Massachusetts New Balance w tym projekcie towarzyszy wywodzący się z Minnesoty Red Wing Heritage, którego część z Was może zupełnie nie kojarzyć. Niewtajemniczonym już śpieszymy z wyjaśnieniami. Red Wing to przedsiębiorstwo założone przez Charles H. Beckmana w 1905 roku, które na przestrzeni ponad 100 lat do perfekcji opanowało produkcję obuwia typu work boot zgodnie z tradycyjnym rzemiosłem. Każda para charakterystycznych boots'ów to ręczne dzieło, której stworzenie wymaga od rzemieślnika 230 konkretnych, zależnych od siebie kroków. Materiały, z których są wykonywane, też nie są przypadkowe, a skóra, której używa Red Wing  brana jest z ich zaprzyjaźnionej garbarni SB Foot Tanning Company w stanie Minnesota. SB Foot przygotowuje skóry i moczy je w drewnianych beczkach ze specjalną mieszanką olejków drzewnych, garbników i barwników. Po namoczeniu garbowane skóry są zwijane, suszone i rozciągane, zanim zostaną przetransportowane ich fabryki. W telegraficznym skrócie skóra starannie cięta jest przy użyciu ostrych jak brzytwa wykrojników, zszywana maszynami do szycia marki Puritan - cały czas tych samych co w pierwszych latach powstania firmy, naciągana na kopyto i łączona z podeszwą. Zanim buty trafią do pudełka, jakość sprawdzana jest dwukrotnie, a w zależności od rodzaju skóry każdy but jest czyszczony, polerowany, szczotkowany i wykańczany przez zespół wyszkolonych pracowników. Dobra, nie będziemy Was już zanudzać, a przejdźmy do gwoździa programu, czyli kolaboracji pomiędzy RW, a NB na bazie jednego z naszych ulubionych modeli.




Red Wing Heritage oraz New Balance wspólnymi siłami postawili na klasyczną sylwetkę modelu 997, który chyba jako jedyny z asortymentu amerykańskiej marki w 100% nadaje się do takie projektu. Musicie wiedzieć, że wykonanie sportowego obuwia z naturalnej, świetnej jakości wysokogatunkowej skóry, tutaj konkretnie Hawthorne Muleskinner wyprodukowanej w wyżej wspomnianej garbarni SB Foot Tanning Company, naprawdę nie należy do najłatwiejszych, a należy też pamiętać, że efekt finalny musi jakoś wyglądać. Do tego typu zadań świetnie nadaje się klasyczna sylwetka modelu 997, która już niejednokrotnie ubierana była w jakościową skórę. W tym przypadku do produkcji użyto ich dwóch odmian, szorstkiej roughout o lekko kleistej w dotyku strukturze i dominującej proporcji oraz jej gładkiego odpowiednika, którego jest zdecydowanie mniej. Cały materiał zabarwiony jest na stonowany, miodowy kolor z delikatnymi, bordowymi akcentami na pięcie oraz spodzie kremowej podeszwy. Subtelnymi elementami, które jednak wyróżniają to wydanie, są układ potrójnych szwów na pięcie oraz logo Czerwonego Skrzydła na wkładkach. Prócz świetnej jakości wykonania czy użytych do produkcji materiałów rzeczą, która naprawdę nas zaskoczyła to naprawdę przyjemny zapach unoszący się po otwarciu pudełka. Człowiek od razu wie, dlaczego retail tego wydania wynosi 300$. Jak to się mówi, wiemy, za co płacimy. 

Buty to idealna pozycja do noszenia z porządnym, amerykańskim lub japońskim selvage denimem i flanelową koszulą. Buty już teraz dostaniecie w wybranych punktach z asortymentem amerykańskiej marki. Pamiętajcie, że jest to wydanie limitowane o ograniczonym nakładzie.




















New Balance