Proponowany post

TenisufkiLAB: Porównianie Asics GEL-Lyte III 'Citrin' OG Vs. Retro

02 grudzień 2019
TenisufkiLAB: Porównianie Asics GEL-Lyte III 'Citrin' OG Vs. Retro

Chwilę przed oficjalną premierą, na tenisufki.eu pojawił się artykuł dotyczący historii powstania kultowej, japońskiej biegówki z 1990 roku - modelu GEL-Lyte III, który mamy nadzieję, przypadł Wam do gustu i w prosty, ale merytoryczny sposób pokazał ich wyjątkowość. Wszytko to w związku z pierwszym od 30 lat retro oryginalnej kolorystyki tej sylwetki, która w przeciwieństwie do innych, nigdy nie doczekała się swojej re-edycji. Jak nie trudno się domyślać GEL-Lyte III 'Citrin' ze sklepowych półek zniknęły w mgnieniu oka, a każdy kolekcjoner tych wyposażonych w charakterystycznie rozcięty język butów zasilił już swoją kolekcją. Wiemy też, że osoby, które nie są stricte zapalonymi zbieraczami żelek, ze względów czysto estetycznych, czy serwowanego przez ten model ponadprzeciętnego poziomu komfortu użytkowania, również po niego sięgnęły. 

Z naszej strony postanowiliśmy jeszcze raz wrócić do tematu GEL-Lyte III 'Citrin' i zgodnie z tytułem tego materiału porównać je z wersją OG sprzed 30 lat i stwierdzić, czy faktycznie japońska marka Asics stanęła na wysokości zadania i wypuściła 'perfekcyjne retro', na które wszyscy tak bardzo czekali. Nie ukrywamy, że zamierzamy zrobić to z chirurgiczną precyzją, bez żadnej taryfy ulgowej. 




Zacznijmy może od spraw bardziej ogólnych, a później przejdziemy do konkretnych elementów, detali i szczegółów. Pierwsze, co już na wstępie rzuciło nam się w oczy, to zupełnie nowy kształt cholewki. Już jakiś czas temu mówiliśmy Wam, że buty zostały nieco przeprojektowane, tak aby jeszcze bardziej przypominać oryginał i fetyszyści tej sylwetki na pewno to zauważą. Największe zmiany zaszły na froncie butów. Toebox został nieco spłaszczony, a przód osadzony niżej. W nowym retro nie mamy już tak zauważalnego 'rekiniego' czubka, a bardziej obły i zaokrąglony, który faktycznie bardziej przypomina oryginał. Część z Was może kojarzyć, jak w poprzednich wersjach trójek po maksymalnym dociśnięciu przodu załamywał się materiał, tutaj nie doświadczycie tego efektu. 






Przejdźmy teraz do materiałów użytych do produkcji. Śnieżnobiały nylon pokrywający część cholewki jest identyczny w obydwu wersjach i tutaj ogromny plus w stronę Asicsa. Jeżeli chodzi o neonowo-żółty materiał, to jego struktura jest nieco inna w wersji OG, która bardziej przypomina materiał tekstylny niżeli nylon. Ze względu na to, że nasz 'eksponat' z 1990 roku zdążył już nadgryźć ząb czasu, co do syntetycznego zamszu, z którego skonstruowana jest pozostałą część cholewki, nie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy w retro po kilkunastoletnim eksploatowaniu zachowa się on tak samo. Przechodząc na środek panelu bocznego, zauważyć możecie kolejną różnicę. W OG część ta wykonana, jest z lekko połyskujących fabrykatów, a w retro zostało to w 100% zmatowione. Pod względem spasowania poszczególnych elementów tutaj punkt idzie w stronę retro. Wszystkie szwy poprowadzone są równo i starannie, czego niestety nie zaznamy w OG'sach. 






Kolejnym aspektem, który należy poruszyć, jest oczywiście dobór kolorów, ich nasycenia czy odcienia. Jeżeli chodzi o zieleń, to w obydwu opcjach jest ona identyczna. Jedynie plastikowe oczka, przez które po części przeplecione są sznurówki oraz obwoluta skórzanych pasków brandingu na boku są nieco jaśniejsze od reszty, ale obstawiamy, że najzwyczajniej w świecie na przestrzeni 30 lat zdążyły już wyblaknąć. Co do neonowego-żółtego czy neonowego-seledynowego to mamy z nim mały problem. W OG'sach wpada on w zielonkawy, natomiast w retro jest ewidentnie bardziej żółty. No i teraz nie jesteśmy pewni, czy to kwesta przykurzenia oraz starości wersji pierwotnej, czy może faktycznie jest tutaj jakaś nieścisłość? Tego niestety nie wiemy.






W ogólnej ocenie wydaje nam się, że japońska marka świetnie obroniła temat, a poziom retro GEL-Lyte III 'Citrin'  stoi na naprawdę wysokim poziomie. Oczywiście na przełomie tych 30 lat zmieniło się naprawdę dużo. Produkcja butów została w dużym stopniu zautomatyzowana, zmieniły się sposoby oraz techniki, jak i unowocześniono maszyny. Materiały również uległy zmianie, także wyprodukowanie perfekcyjnego retro w dzisiejszych czasach oczywiście graniczy z cudem i może należy przestać 'czepiać' się marek, że coś jest inaczej, bo może po prostu nie da się tego wszystkiego w 100% odwzorować? Z naszej strony zdecydowanie możemy Wam polecić tegoroczne retro 'cytrynek', na pewno się nie zawiedziecie, dodatkowo, cena z te buty nie jest bardzo wygórowana i wynosi uczciwe 499zł. Z tą cenę prócz butów dostaniecie też specjalne, jubileuszowe pudełko.

Chętnych chcących je nabyć uczulamy, że w większości miejsc zostały one już wyprzedane. Sprawdzajcie jednak, czy chociażby tutaj nie pojawi się jakiś restock.