Historia Powstania New Balance 1300, Czyli Butów „Kosztujących Prawdopodobnie Więcej Niż, Jakikolwiek Inne Biegówki, Które Posiadałeś .”

Wszystko zaczęło się w 1985 roku, kiedy to największe sportowe marki prześcigały się w wypuszczaniu coraz to nowszych butów sportowych. Świat oszalał na punkcie biegania, a w sklepach dosłownie roiło się od kolorowych biegówek. Amerykańska marka New Blance postanowiła podejść do tematu bardzo ryzykownie, zupełnie inaczej niż konkurencja i zaprezentowała światu model 1300. 


Nazwa tej sylwetki nie wzięła się tutaj z przypadku i jak większość butów z charakterystyczną ‚eNką’ na panelu bocznym odnosiła się do ‚Suggested Retail Price’, czyli sugerowanej ceny detalicznej, która na tamte czasy wynosiła aż 130$. Aby uzmysłowić Wam, że nie była to mała kwota, patrząc przez pryzmat inflacji, dziś byłoby to około 282$! Co ciekawe, w Japonii retail tych butów w dniu premiery wynosił dokładnie 39 000 jenów, co w przeliczeniu na dolary dawało coś między 350-400$!

Buty wchodząc na rynek łamały wszelkie schematy. 1300, były to pierwsze biegówki na sklepowych półkach w całości wykonane zostały z materiałów najwyższej jakości, a nie jak to miało miejsce w przypadku konkurencji z połączenia meshowej siatki i syntetycznego zamszu. Tutaj było zupełnie inaczej, a nowe New Balance 1300 skonstruowano przy użyciu naturalnej skóry, łącząc ją z najbardziej zaawansowaną wtedy technologią. Buty posiadały podeszwę zewnętrzną od Vibram, a midsole sygnowało logo systemu amortyzacji ENCAP. Dodatkowo na tyle znajdował się plastikowy stabilizator pięty z tłoczonym logo marki.

Buty w bardzo szybkim tempie zyskały popularność w Japonii. Po 10 latach, kiedy w sprzedaży pojawiła się ich re-edycja, buty otrzymały skrót JP, który jest z nami do dziś. Dodatkowo od 1995 roku amerykańska marka New Balance wprowadziła też „plan pięcioletni”. Jak już sama nazwa wskazuje, buty pod postacią retro na póki trafiają co pięć lat, co ze względu na swoją wyjątkowość, czyni je naprawdę łakomym kąskiem nie tylko wśród kolekcjonerów.

Ostatni raz New Balance 1300 o oznaczeniu JP2 w sprzedaży pojawiły się dokładnie w sobotę 28 marca 2015 roku i było to nie lada wydarzenie. Same buty były najlepszym jak do tej pory retro tej sylwetki i to pod względem kształtu, kolorów czy detali w stosunku do oryginału z 1985 roku. Oczywiście, proces ich produkcji był bardzo skomplikowany i wymagał pracy wielu osób oraz specjalistów. 

Z racji tego, że to Japończycy najbardziej upodobali sobie tę sylwetkę, w tworzeniu perfekcyjnego retro z 2015 brał udział lifestyleowy team New Balance z USA oraz Japonii, a nawet Shinichi Kubota, aktualnie będący na stanowisku General Manager For Global Lifestyle, ówcześnie stanowiący część zespołu, który pracował nad pierwszą re-edycją z 1995 roku.

Należy też pamiętać, że buty były tak cenione, że w okresie, kiedy pracowano nad pierwszym retro, zupełnie zniszczone OG na aukcjach internetowych osiągały kwoty rzędu 1000$. W 1995 roku, kiedy buty ponownie trafiły do sprzedaży, nie były wierną kopią oryginału sprzed lat, przez co wielu kolekcjonerów było zawiedzionych. Kilka drobnych niuansów, takich jak brak napisu Vibram na spodzie podeszwy, przeprojektowany zapiętek, inny font na metce wszytej w język, czy pojawienie się półksiężycowego szwa na froncie zaważyło o tym, że nie był to 'idealny' produkt w oczach zbieraczy. Wszystko miało się zmienić w 2015 roku i tak faktycznie było. 

Porównanie różnic w wersji OG z 1985 roku z pierwszym retro.

Aby uniknąć dalszych różnic produkcja retro 1300JP w fabrykach New Balance w USA jest dokładnie badana przez japoński zespół, który często odwiedza zakłady w celu szczegółowej kontroli jakości. Tetsuya Shono, starszy menedżer kategorii lifestyle New Japan w Japonii, opowiedział historię o jednej z wizyt w fabryce, która ilustruje poświęcenie dla rzemiosła, które mają pracownicy fabryki w USA:

„Mogę podzielić się zabawną historią o rozwoju modelu 1300JP w 2010 roku. Na jednym z sampli na logo „N” na panelu bocznym znajdował się wewnętrzny ścieg, którego róg logo został zszyty, który wyglądał identycznie jak w oryginale z 1985 roku. Wydaje mi się, że ta specyfikacja powstała w fabryce przez przypadek, a my oczywiście chcieliśmy powtórzyć ten zaokrąglony ścieg i poprosiliśmy o zrobienie tego po stronie deweloperskiej w USA. Jednak późniejsze próbki wróciły już z prostym ściegiem z ostrym kątem. Stało się tak, ponieważ amerykańscy pracownicy fabryki bardzo dużą uwagę przykładają do technik i kunsztu, więc zrobili co w ich mocy, aby ścieg był jak najbardziej schludny. Potem poprosiłem ich, aby ponownie zaszyli narożnik tak, aby był zaokrąglony, ale nie mogli zrozumieć celu tego pozornie niechlujnego zabiegu, ponieważ oni zawsze chcą wykonywać swoją pracę jak najlepiej, więc po co robić coś celowo nieodpowiedniego, skoro mogą doskonalić swoje techniki zawodowe? Przekonanie ich zajęło trochę czasu, ale ścieg stał się zaokrąglony jak w oryginale, a dla mnie było to dobre lekcja różnych wyobrażeń o słowie „najlepszy”.

Kolejną ciekawostkę jest to, że wersja OG z przyczyn czysto logistycznych oraz przez fakt, że buty były flagowym modelem marki, przez pewien czas produkowana była w kilku fabrykach New Balance jednocześnie. Na równi wychodziły buty szyte w USA we Flimby w UK, a nawet w fabryce na terenie Korei. Proceder ten przez przypadek wprowadził na rynek regionalne wersje tej sylwetki, które chcąc nie chcąc różniły się swoim wyglądem. 

Gdzieś około 1996 roku New Balance wprowadził model 1300CL, który wyglądem odbiegał od oryginalnego modelu 1300, zastępując podeszwę czerpiąc ją z New Balance 577. Sama sylwetka zyskała ogromną popularność, ale nie wśród prawdziwych OG graczy od lat siedzących w temacie. Osoby, które dopiero zaczynały przygodę z kolekcjonowaniem NB, to właśnie ten wariant często uznawały za wersję pierwotną modelu 1300 nie mając jeszcze wtedy pojęcia, że to hybryda, nie znając prawdziwych JP. 

Richie Roxas, kolekcjoner z Filadelfii, który prowadzi na instagramie profil New Balance 365, model 1300 nazywa swoim ulubionym New Balance wszech czasów. Zbiera New Balance od 1994 roku, ale przez długi czas nie kojarzył 1300JP. Wszystko zmieniło się wraz z większą dostępnością do internetu i poznawaniu społeczności sneakerów w nowym tysiącleciu. 

Mamy nadzieję, że tym Laboratorium udało nam się przybliżyć Wam ciekawą historię swojego czasu najdroższych butów biegowych na rynku. 

Jeżeli interesują Wam inne ciekawe historie to sprawdźcie:

Historia Powstania Marki Asics Tiger 1949-1977
Nike Cortez Świętuje 45 Lat Na Rynku - Krótka Historia Modelu
'Tuned 1', Czyli Historia Powstania Nike Air Max Plus

Pamiętajcie też, że w tym roku, a dokładnie już 14 lutego do wybranych sklepów trafi kolejne retro New Blance 1300JP3. Sugerowana cena detaliczna to ok 250 euro i wszystkim tym, którzy jeszcze zastanawiają się nad zakupem radzimy szybko podejmować decyzję, bowiem ten model w tej wersji nie będzie narzekał na brak zainteresowania i jesteśmy niemal pewni, że jego nakład zniknie w jeden dzień. Jest też spora szansa, że zobaczymy je w stołecznym CL20 lub WSS.